fuck offffffffff!!!!!!!!!!!!!!!!
Tyś niegrzeczna dziołcho :D
Jesteśmy teraz w szkole, na świetliku i siedzimy i ;p piszemy ;p ;p';p\\\''';] Bo czekamy na matmę : D z naszą Babcią od Trygonometrii ; ]
Napisałam zaczepistą bajeczkę dla moich debilek ; *
Trochę sprawia wrażenie takiej, która pisała osoba niezrównoważona psychicznie,ale to szczegół!!
No bo to przeciez, kto pisał??
Dziołcha o NICKU COTANGI!!!!!!!!!!!!!!!
Tak więc tak wiec piszę :D
BAJA na złąnockę : ]
Była sobie śliczna Siatkareczka Sini Novotny. Stara " mamuńcia " biła ją garnkiem z kapuśniakiem prawie codziennie. Sini miała w końcu dosyć i wreszcie uciekła. Biegła przez Mroczną Puszczę ( Śródziemie ) całą noc i spaliła cały gruby tłuszcz. Wreszcie przystanęła obok drzewa na odpoczynek. Wtedy podeszła do niej Cosini - człowiek z Plemienia Dzikich Ludów Lasu.
- Co tu robisz? - wycharczała Cosini.
- Stoję... uff... głąbico... - odpowiedziała Sini dysząc.
- Nie odzywaj się tak do Człowieka z Plemienia Leśnego! Mówisz do Ghana-Buri-Ghana!!
- Że kogo, proszę?!
- Pójdę z tobą, idziesz do Rivendell. Weźmiemy ze sobą Leśnego Elfa, który mieszka w tej Puszczy - oświadczyła proroczo Cosini - Ghan-Buri-Ghan i zawołała w Las - STALONE!!!
I wtem wskoczyła na scenę Dziki Elf. Nie był to piękny Elf, jakie się spotyka, był to najbrzydszy Elf na całej, pięknej Ardzie, a nazywał się ...
- To ja !!! Tangi Elf!!
- Pomożecie mi dojść do Rivendell - miejsca mojego wyczekiwanego odpoczynku od garnka z kapuśniakiem.
Cosini - neandertal, Sini i Tangi Elf ruszyły do Rivendell. Szły, szły i szły dni i noce, aż w końcu doszły do Wodogrzmotów Rauros, a tam spotkały Strażniczkę Wielkiej Wody - Anduiny, Alfę.
- Przepraw nas przez Anduinę, idziemy do Rivendell.
Alfa przeprowadziła je przez Anduinę i rozpłynęła się mieszkania Marsów - do rodziny.
Sini, Cosini i Tangi po wielu dniach doszły do Rivendell, tam powitała je Najwyższa i Najpiękniejsza Elfica na Świecie - Władczyni Elfów - COTANGI. Dała Łaskawa Cotangi miejsce Sini u swojego cudnego i idealnego boku, Cosini dała Obszerną Jaskinię, żeby mogła przy niej zamieszkać, a Tangi wreszcie dobre kosmetyki. Wszyscy odtąd żyli długo i szczęśliwie, a Cotangi nigdy nie umarła, gdyż jej Piękość i Cała Ona jest nieśmiertelna.
Podobało się ?
Oczywiście, że się podobało, ale z małymi poprawkami!!
;*;*;*;*
Nie obyło się bez udoskonaleń zarówno postaci :D jak i treści ; ]
; * ; *
My chyba spadamy na Węglorza ; ]
Jest nowy szablon ; ]
- Co tu robisz? - wycharczała Cosini.
- Stoję... uff... głąbico... - odpowiedziała Sini dysząc.
- Nie odzywaj się tak do Człowieka z Plemienia Leśnego! Mówisz do Ghana-Buri-Ghana!!
- Że kogo, proszę?!
- Pójdę z tobą, idziesz do Rivendell. Weźmiemy ze sobą Leśnego Elfa, który mieszka w tej Puszczy - oświadczyła proroczo Cosini - Ghan-Buri-Ghan i zawołała w Las - STALONE!!!
I wtem wskoczyła na scenę Dziki Elf. Nie był to piękny Elf, jakie się spotyka, był to najbrzydszy Elf na całej, pięknej Ardzie, a nazywał się ...
- To ja !!! Tangi Elf!!
- Pomożecie mi dojść do Rivendell - miejsca mojego wyczekiwanego odpoczynku od garnka z kapuśniakiem.
Cosini - neandertal, Sini i Tangi Elf ruszyły do Rivendell. Szły, szły i szły dni i noce, aż w końcu doszły do Wodogrzmotów Rauros, a tam spotkały Strażniczkę Wielkiej Wody - Anduiny, Alfę.
- Przepraw nas przez Anduinę, idziemy do Rivendell.
Alfa przeprowadziła je przez Anduinę i rozpłynęła się mieszkania Marsów - do rodziny.
Sini, Cosini i Tangi po wielu dniach doszły do Rivendell, tam powitała je Najwyższa i Najpiękniejsza Elfica na Świecie - Władczyni Elfów - COTANGI. Dała Łaskawa Cotangi miejsce Sini u swojego cudnego i idealnego boku, Cosini dała Obszerną Jaskinię, żeby mogła przy niej zamieszkać, a Tangi wreszcie dobre kosmetyki. Wszyscy odtąd żyli długo i szczęśliwie, a Cotangi nigdy nie umarła, gdyż jej Piękość i Cała Ona jest nieśmiertelna.
Podobało się ?
Oczywiście, że się podobało, ale z małymi poprawkami!!
;*;*;*;*
Nie obyło się bez udoskonaleń zarówno postaci :D jak i treści ; ]
; * ; *
My chyba spadamy na Węglorza ; ]
Jest nowy szablon ; ]
2 komentarzy:
ja of kors jakaś z dziczy, no ale fajna bajka :D :D buziaki!! :*
Patussa strażniczka Wielkiej Wody : D
W Baji jest błąd, bo Tyś nie Alfa tylko Constans : D
;**
Prześlij komentarz