A może nie..
środa, 30 czerwca 2010
Vacations!!
A może nie..
wtorek, 22 czerwca 2010
Jeszcze jeden mężczyzna wart pokazania
1) Seana Penna (szanownego męża Constans- a tak nawiasem właśnie- jak tam wasze relacje?)
2) Retta Butlera (nie Bena ; ])
orazz.....:
3) Patricka Swayze
Ja dołączam się do sporządzania listy z nową słitaśną focią...
(chwila niepewności)
Oto: Diego Luna (Javier z Dirty Dancing 2). No bo jak mamy Patricka to musimy też mieć Diego ; ]
Inne focie:
Mam nadzieję, że wszystkie tu oglądały Dirty Dancing (obie części).
Czekam na dalsze ciekawe propozycje ideałów.
Sini
środa, 16 czerwca 2010
wtorek, 8 czerwca 2010
Hhhhhhhhhhhhhh...
No nic... Nie mam nic więcej do powiedzenia. Dodaję posta tylko dlatego, że dawno nie pisałam i nie chcę być najmniej aktywnym użytkownikiem tego bloga, co nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee?????????
Do zobaczenia kiedy zejdzie mi opuchlizna - czyli w przyszłym wcieleniu!
Baj, baj.
Na koniec jeszcze tylko śliczne zdjęcie mojego męża.
Kocham Cię Szonie pomimo, że niedługo kończysz pół wieku, a ja równo miesiąc temu skończyłam 16 lat! Nigdy Cię nie opuszczę, nawet jeśli w przyszłości zdecyduję się ustatkować. LoVe (and virgin) FoReVeR
czwartek, 3 czerwca 2010
Cisza.
Ej ludzie coś cicho się ostatnio zrobiło...
Ale to cisza przed BURZĄ : D
Aktualnie jestem w stanie poprawiania wszystkich ocen jakie są tylko do poprawienia możliwe i do zbawienia konieczne... o przepraszam pomyłka. do dostania się do mojej szkoły. Ale to z grubsza to samo. Chciałabym przedstawić kolejną bajeczkę na złąnockę. Powstała z twórczego umysłu Mateusza z Wrocławia - kolegi Basi, z którym tak bezwstydnie rozmawiałam nie wiedząc, że ma aż 24 ( lub 23 ) lata. Trochę dodałam od siebie i baja nabrała nowych kolorów : D
Oto ona :
Baja na złąnockę II
„ Prawdziwy Książę zdarza się tylko raz ”
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami i za siedmioma rzekami, w Krainie zwanej Zasiedmiogórogrodem żyła sobie mała dziewczynka.
Dziewczynka miała ksywkę Zielony Kapturek z racji tego, że nie rozstawała się ze swoim kapturkiem w kolorze zielonym.
Pewnego dnia wybrała się na spacer w celu rozpowszechniania nowych szamponów do włosów, gdyż była konsultantką Avonu. Spotkała w lesie piękną, złotowłosą Księżniczkę, która była na przepustce, ponieważ Straszny Smok, który więził ją w zamku w najwyższej wieży, oglądał mecz w Telewizji, gdzie kibicował swojej kuzynce - Smokowi z Łodzi.
Kapturek chciała sprzedać złotowłosej nowy szampon, jednak ta była pewna swej nieskończonej urody i nie chciała żadnych nowych i niesprawdzonych mikstur.
Czas Księżniczki jednak szybko minął i musiała wrócić do zamku.
Jednak w sąsiednim królestwie o więzionej Księżniczce dowiedział się przystojny Książę i wyruszył do Zasiedmiogórogrodu odbić potencjalną ukochaną. Dzielny książę pokonał Strasznego Smoka, jednakże nienawidził schodów, a w wieży nie było windy. Wtedy złotowłosa wpadła na genialny plan, aby Książę wspiął się na wieżę po jej długim, złotym warkoczu. Książę już zbierał się do wspinaczki kiedy nagle zobaczył rozdwojone końcówki blond włosów Księżniczki... Przeraził się i uciekł…
Księżniczka została w tej wieży już do końca życia, bo każdy inny Książę miał już swoją Księżniczkę. A Zielony Kapturek wciąż sprzedawała rozanielonym Księżniczkom szampony, dzięki czemu miały Książąt. No a Straszny Smok przebywa w Krainie Wiecznych Łowów.
Morał z tego taki, że Księżniczka mogła kupić szampon ( czyli zastosować się do rady Kapturka ) kiedy ta ją o to prosiła ( najwyraźniej widziała te końcówki ) ale Księżniczka była zbyt dumna i pyszna, żeby kupić „ niesprawdzoną miksturę ” ( a wszyscy wiemy, że Avon jest dobry ) i tym oto sposobem straciła swojego Księcia ( a wszyscy wiemy, że Prawdziwy Książę trafia się tylko RAZ ! [ I to jest prawdziwy morał tej Bajki ] ) i teraz siedzi samotna i zgnębiona, chociaż Strasznego Smoka już nie ma. No bo po co wychodzić, skoro już nie spotka swojego Księcia?
I jak ? : D
Morał piękny według mnie ; ]
Idę oglądać Gwiezdne Wojny ; ]
Cotangi ; *





