Witaj w świecie Trygonometrii !

A raczej ludzi, którzy za sprawą swojej Babci E. pokochali Trygonometrię i aż się nią stali.

środa, 30 czerwca 2010

Vacations!!

Wakacje się rozpoczęły i oczywiście nikt nie pisze! Ale właśnie JA obudziłam się w porę i niestety muszę ogłosić przerwę, jako że trzy z nas wybierają się na miły obozik i będą odpoczywały od szarej rzeczywistości w B.
Nie sądzę także, że pozostałym członkom funkcji będzie się chciało umieszczać na tym zacnym blogu nowych notek, ale naprawdę muszę powiedzieć, że jestem trochę zawiedziona, dlategoż że nasza lista ideałów zawiera na razie tylko cztery pozycje. Chociaż może to również świadczyć o tym, że długo się zastanawiamy, bo na tę listę nie może trafić byle kto, nieprawdaż? 
I ostanie słowa: ...

A może nie..
Po prostu: JEDZIEMY!!!!!!!!
I szczęśliwych wakacji!!
                                                                                                         Wasza Sini ;**

wtorek, 22 czerwca 2010

Jeszcze jeden mężczyzna wart pokazania

Constans, Cotangi na liście ideałów i najprzystojniejszych mężczyzn świata zarazem mamy już:
1) Seana Penna (szanownego męża Constans- a tak nawiasem właśnie- jak tam wasze relacje?)
2) Retta Butlera (nie Bena ; ])
orazz.....:
3) Patricka Swayze
 Ja dołączam się do sporządzania listy z nową słitaśną focią...

(chwila niepewności)



 Oto: Diego Luna (Javier z Dirty Dancing 2). No bo jak mamy Patricka to musimy też mieć Diego ; ]
Inne focie:



Mam nadzieję, że wszystkie tu oglądały Dirty Dancing (obie części). 
Czekam na dalsze ciekawe propozycje ideałów.

Sini

środa, 16 czerwca 2010

Dzień dobry wieczór Wszystkim 
Oznajmiam wszem i wobec, że biorę (chyba) rozwód z moim obecnym i oficjalnym (nie Sterlingiem K.) mężem.
Poza tym oznajmiam wszem i wobec, że wraz z Constans udajemy się na śmierć. Będziemy żyły jeszcze 2 tygodnie, a potem już nas nie zobaczycie. Podczas naszego 3.tygodniowego pobytu przejdziemy masakroniczną metamorfozę, także gdyby Wam wpadły w rączęta nasze pośmiertnie wydane zdjęcia z Obozu Pracy i Przetrwania, to się proszę nie zdziwić ( osoby o rozchwianej psychice lepiej niech ich nie oglądają ).
Poza tym przedstawię Wam Ideał Mężczyzny numero uno :
 Rett Butler

Ideał numero sekondo : 

 Patrick Swayze

Obaj są po prostu THE BEST ; ]

Wreszcie koniec roku i koniec tego głupiego latania od nauczyciela do nauczyciela. 
Wyniki przyjdą dopiero 1 lipca, kiedy ja i Constans będziemy już w drodze. Wtedy to dowiemy się czy dostałyśmy się do tych liceów, do których chciałyśmy. : ( Stawiam na to, że ja się NIE dostanę. Ale jest tam mała iskierka nadziei, że może jednak...

W każdym razie ęęę kończę wywód. Dobranoc. Peace and Love ; * I
dę oglądać stare, dobre Beverly Hills i wykasływać swoje płuca. 

P.S.
Już w piątek Kraków!! A w chwili obecnej - pakowanko.

; * 
Gud najt ;*
Cotangi ; *

wtorek, 8 czerwca 2010

Hhhhhhhhhhhhhh...

Cześć. Właśnie pisze do Was najbardziej cierpiąca osoba na świecie (może to i dobrze, że na patronkę wybrałam sobie męczennicę) i powinniście się cieszyć, że w ogóle czytacie to co mam do napisania, bo ledwie się ruszam i musiałam się bardzo namęczyć z zejściem na dół do komputera.
No nic... Nie mam nic więcej do powiedzenia. Dodaję posta tylko dlatego, że dawno nie pisałam i nie chcę być najmniej aktywnym użytkownikiem tego bloga, co nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee?????????
Do zobaczenia kiedy zejdzie mi opuchlizna - czyli w przyszłym wcieleniu!
Baj, baj.
Na koniec jeszcze tylko śliczne zdjęcie mojego męża.


Kocham Cię Szonie pomimo, że niedługo kończysz pół wieku, a ja równo miesiąc temu skończyłam 16 lat! Nigdy Cię nie opuszczę, nawet jeśli w przyszłości zdecyduję się ustatkować. LoVe (and virgin) FoReVeR
< 3

czwartek, 3 czerwca 2010

Cisza.


Ej ludzie coś cicho się ostatnio zrobiło...

Ale to cisza przed BURZĄ : D


Aktualnie jestem w stanie poprawiania wszystkich ocen jakie są tylko do poprawienia możliwe i do zbawienia konieczne... o przepraszam pomyłka. do dostania się do mojej szkoły. Ale to z grubsza to samo. Chciałabym przedstawić kolejną bajeczkę na złąnockę. Powstała z twórczego umysłu Mateusza z Wrocławia - kolegi Basi, z którym tak bezwstydnie rozmawiałam nie wiedząc, że ma aż 24 ( lub 23 ) lata. Trochę dodałam od siebie i baja nabrała nowych kolorów : D
Oto ona :


Baja na złąnockę II

„ Prawdziwy Książę zdarza się tylko raz ”

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami i za siedmioma rzekami, w Krainie zwanej Zasiedmiogórogrodem żyła sobie mała dziewczynka.
Dziewczynka miała ksywkę Zielony Kapturek z racji tego, że nie rozstawała się ze swoim kapturkiem w kolorze zielonym.
Pewnego dnia wybrała się na spacer w celu rozpowszechniania nowych szamponów do włosów, gdyż była konsultantką Avonu. Spotkała w lesie piękną, złotowłosą Księżniczkę, która była na przepustce, ponieważ Straszny Smok, który więził ją w zamku w najwyższej wieży, oglądał mecz w Telewizji, gdzie kibicował swojej kuzynce - Smokowi z Łodzi.
Kapturek chciała sprzedać złotowłosej nowy szampon, jednak ta była pewna swej nieskończonej urody i nie chciała żadnych nowych i niesprawdzonych mikstur.
Czas Księżniczki jednak szybko minął i musiała wrócić do zamku.
Jednak w sąsiednim królestwie o więzionej Księżniczce dowiedział się przystojny Książę i wyruszył do Zasiedmiogórogrodu odbić potencjalną ukochaną. Dzielny książę pokonał Strasznego Smoka, jednakże nienawidził schodów, a w wieży nie było windy. Wtedy złotowłosa wpadła na genialny plan, aby Książę wspiął się na wieżę po jej długim, złotym warkoczu. Książę już zbierał się do wspinaczki kiedy nagle zobaczył rozdwojone końcówki blond włosów Księżniczki... Przeraził się i uciekł…

Księżniczka została w tej wieży już do końca życia, bo każdy inny Książę miał już swoją Księżniczkę. A Zielony Kapturek wciąż sprzedawała rozanielonym Księżniczkom szampony, dzięki czemu miały Książąt. No a Straszny Smok przebywa w Krainie Wiecznych Łowów.

Morał z tego taki, że Księżniczka mogła kupić szampon ( czyli zastosować się do rady Kapturka ) kiedy ta ją o to prosiła ( najwyraźniej widziała te końcówki ) ale Księżniczka była zbyt dumna i pyszna, żeby kupić „ niesprawdzoną miksturę ” ( a wszyscy wiemy, że Avon jest dobry ) i tym oto sposobem straciła swojego Księcia ( a wszyscy wiemy, że Prawdziwy Książę trafia się tylko RAZ ! [ I to jest prawdziwy morał tej Bajki ] ) i teraz siedzi samotna i zgnębiona, chociaż Strasznego Smoka już nie ma. No bo po co wychodzić, skoro już nie spotka swojego Księcia?


I jak ? : D

Morał piękny według mnie ; ]

Idę oglądać Gwiezdne Wojny ; ]

Co byście zrobili gdyby okazało sie, że Darth Vader jest waszym ojcem i chce was zabić ?

Cotangi ; *