Witaj w świecie Trygonometrii !

A raczej ludzi, którzy za sprawą swojej Babci E. pokochali Trygonometrię i aż się nią stali.

czwartek, 3 czerwca 2010

Cisza.


Ej ludzie coś cicho się ostatnio zrobiło...

Ale to cisza przed BURZĄ : D


Aktualnie jestem w stanie poprawiania wszystkich ocen jakie są tylko do poprawienia możliwe i do zbawienia konieczne... o przepraszam pomyłka. do dostania się do mojej szkoły. Ale to z grubsza to samo. Chciałabym przedstawić kolejną bajeczkę na złąnockę. Powstała z twórczego umysłu Mateusza z Wrocławia - kolegi Basi, z którym tak bezwstydnie rozmawiałam nie wiedząc, że ma aż 24 ( lub 23 ) lata. Trochę dodałam od siebie i baja nabrała nowych kolorów : D
Oto ona :


Baja na złąnockę II

„ Prawdziwy Książę zdarza się tylko raz ”

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami i za siedmioma rzekami, w Krainie zwanej Zasiedmiogórogrodem żyła sobie mała dziewczynka.
Dziewczynka miała ksywkę Zielony Kapturek z racji tego, że nie rozstawała się ze swoim kapturkiem w kolorze zielonym.
Pewnego dnia wybrała się na spacer w celu rozpowszechniania nowych szamponów do włosów, gdyż była konsultantką Avonu. Spotkała w lesie piękną, złotowłosą Księżniczkę, która była na przepustce, ponieważ Straszny Smok, który więził ją w zamku w najwyższej wieży, oglądał mecz w Telewizji, gdzie kibicował swojej kuzynce - Smokowi z Łodzi.
Kapturek chciała sprzedać złotowłosej nowy szampon, jednak ta była pewna swej nieskończonej urody i nie chciała żadnych nowych i niesprawdzonych mikstur.
Czas Księżniczki jednak szybko minął i musiała wrócić do zamku.
Jednak w sąsiednim królestwie o więzionej Księżniczce dowiedział się przystojny Książę i wyruszył do Zasiedmiogórogrodu odbić potencjalną ukochaną. Dzielny książę pokonał Strasznego Smoka, jednakże nienawidził schodów, a w wieży nie było windy. Wtedy złotowłosa wpadła na genialny plan, aby Książę wspiął się na wieżę po jej długim, złotym warkoczu. Książę już zbierał się do wspinaczki kiedy nagle zobaczył rozdwojone końcówki blond włosów Księżniczki... Przeraził się i uciekł…

Księżniczka została w tej wieży już do końca życia, bo każdy inny Książę miał już swoją Księżniczkę. A Zielony Kapturek wciąż sprzedawała rozanielonym Księżniczkom szampony, dzięki czemu miały Książąt. No a Straszny Smok przebywa w Krainie Wiecznych Łowów.

Morał z tego taki, że Księżniczka mogła kupić szampon ( czyli zastosować się do rady Kapturka ) kiedy ta ją o to prosiła ( najwyraźniej widziała te końcówki ) ale Księżniczka była zbyt dumna i pyszna, żeby kupić „ niesprawdzoną miksturę ” ( a wszyscy wiemy, że Avon jest dobry ) i tym oto sposobem straciła swojego Księcia ( a wszyscy wiemy, że Prawdziwy Książę trafia się tylko RAZ ! [ I to jest prawdziwy morał tej Bajki ] ) i teraz siedzi samotna i zgnębiona, chociaż Strasznego Smoka już nie ma. No bo po co wychodzić, skoro już nie spotka swojego Księcia?


I jak ? : D

Morał piękny według mnie ; ]

Idę oglądać Gwiezdne Wojny ; ]

Co byście zrobili gdyby okazało sie, że Darth Vader jest waszym ojcem i chce was zabić ?

Cotangi ; *

4 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ja na twym msc napisałbym autora tej fragmentu tej zacnej bajki ;)

Cotangi ; * pisze...

No przeciez napisalam autora. Jest troche wczesniej.

Mateusz pisze...

no bardzo piękny morał .... ale nie jestem aż taki stary!! =P nie mam 24 lat!! =P

Cotangi ; * pisze...

Oj Baśka mówiła, że tak : P
w każdym razie nie wiedziałam, że też to przeczytałeś : P
spodobała mi się ta baja ^^

Prześlij komentarz